Dworek Saraswati, Pobiedna – Dolny Śląsk.

Często podróżujemy w okolice Dolnego Śląska – do tej pory zatrzymywaliśmy się głównie w większych, bardziej turystycznych miejscowościach jak Świeradów Zdrój czy Szklarska Poręba. Tym razem postanowiliśmy wybrać coś bardziej klimatycznego, z mniejszym rozmachem, ale za to na uboczu. Padło na Dworek Saraswati w Pobiednej.

Powiem tak, dla mnie jest to pięknie położony obiekt dla niewymagających klientów.

Przede wszystkim nie mogę ocenić go źle, bo byłoby to już czepianie się drobiazgów, co niestety nie zmienia faktu, że sporo pracy tam można jeszcze włożyć. Dworek z zewnątrz śliczny, klimatyczny, dookoła zieleń i przede wszystkim CISZA I SPOKÓJ. Świetne miejsce wypadowe w góry. Na terenie wokół miejsca do gry w badmintona, hamaki, ptaszki ćwierkają. Do dworku przynależy całkiem spory kawałek zalesionego terenu, gdzie można odpocząć, pospacerować. Ciekawym rozwiązaniem jest miejsce obserwacyjne, skąd można podziwiać wychodzące na polanę zwierzęta – w formie drewnianej ławeczki wkomponowanej w drzewa. Można też pograć w bilard, piłkarzyki, latem pogrillować lub spędzić wieczór przy ognisku.  Okoliczna przyroda Gór Izerskich jest fantastyczna. Widoki można podziwiać podczas pieszych wędrówek lub wycieczek rowerowych .

1timthumb.php

W środku widać już ząb czasu. Dworek jest co prawda klimatyczny, oryginalnie zachowany, ale też przez to po prostu stary, co widać na każdym kroku. Ma to poniekąd swój urok, jeśli szukacie obiektu z historią, w którym nie poczyniono zbyt wielu zmian. Jednak jeśli mówimy o miejscu noclegowym – dla mnie przydałoby się co nieco unowocześnić i odremontować.

Pokój bardzo mały na poddaszu – odradzam paniom powyżej 165 wzrostu. Przy moim 172 cm uczesanie się w łazience było nie lada wyzwaniem, a o mężu (186 cm) już nie wspomnę :). Pokój czysty i ładny, ale niestety malutki i mało komfortowy. Przydałoby się więcej udogodnień dla gości, choćby więcej ręczników, coś do picia w pokoju, lepsze światło w łazience, przy wannie płyn do kąpieli. Przy nieco ładniejszym wystrój oraz zadbaniu o detale pokoje byłyby fantastyczne i z klimatem,  co przy starych, drewnianych meblach nie powinno być trudne.

3003511

Niestety na miejscu nie ma też restauracji – jedynym posiłkiem jest śniadanie. Wcześniej można również wykupić obiadokolacje. Mam spore zastrzeżenia do jedzenia – bardzo przepraszam za to, co napiszę, ale przypomniały mi się czasu mojej podstawówki i stołówkowe obiady. Uważam, że to zdecydowanie najsłabszy punkt tego obiektu.

Na plus przemiła obsługa. Dawno się nie spotkałam z tak uśmiechniętą i pomocną ekipą. Musieliśmy wyjechać wcześniej, więc specjalnie dla nas przygotowano osobno śniadanie. Nie ma żadnego problemu, żeby pożyczyć kieliszki, korkociąg do wina, zapytać o cokolwiek, a przemiła blondynka opowiedziała nam sporo ciekawostek o okolicy.

Ponieważ obsługa ma dla mnie duże znaczenie, a sam obiekt położony fantastycznie – ogólna ocena pozytywna. Cisza i spokój, przepiękne widoki i klimatyczne miejsce.  Ale myślę, że nad kuchnią i wyposażeniem pokoi warto byłoby popracować.

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmail